Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Strona Główna
seks...
Dla niektórych seks w związku jest ważny, dla niektórych staje sie najważniejszy.
Jakkolwiek by nie patrzeć, ta sfera jest ważna w życiu każdego człowieka. Istotne jest, by w związku ustalić sobie odpowiednie proporcje .
Siedzę na forum i widzę , że seks staje się ważniejszy niż miłość , przyjaźń, zaufanie, wierność itp
Ludzie zdradzają, bo seks jest rzadziej, za mało jest urozmaiceń, do sypialni wkradła się rutyna , partner/ka nie daje nam tego, czego oczekujemy itp
Ludziom zdrada przychodzi coraz latwiej . Nie widac wyrzutów sumienia , za to padają beznadziejne tłumaczenia typu : "byłem/am pijany/a, "on/a mnie sprowokowała", "chcialem spróbować z kimś innym" , "to tylko seks, nic nie znaczył" , "bylem ciekawy innej" , "bo ty mnie nie zaspakajasz" itp
Że nie wspomnę o gadkach "człowiek z natury jest poligamiczny". Co z tego? Od kiedy myśli się tym, co ma się między nogami? Nie łaska odmówić, zastanowić się nad swoim zachowaniem, pomyśleć co dzięki zdradzie zyskamy, a co stracimy? Pomyslec jak bedzie czuła sie nasza ukochana , która w pełni nam ufa?
Człowiek nie jest zwierzęciem, potrafi przeciez dokonać wyboru!
Czy pewni ludzie mają w naturze gen zdrady? Dlaczego niektórzy potrafią całe zycie , badz cały zwiazek być wiernym swojej ukochanej, a inni uprawiaja seks z każdą, która się przed nimi rozbierze , mimo ze kochaja osobe, z ktora sa w zwiazku?
Czy osoba , który zdradza nie kocha swojej partnerki/swojego partnera? Nie, do tego się nie posunę.
Osoba która zdradza na pewno w chwili wyboru wyżej stawia seks z X niż związek , ukochana i jej uczucia. Zachowuje się jak egoista, dziecko którego potrzeba jest w tym momencie ważniejsza niż wszystko inne. Robi coś nie zdając sobie sprawy z konsekwencji , badz mając je gdzieś.
Z pełną świadomością krzywdzą 2 osobę, okazują jej brak szacunku, oszukują .
Czy nie byłoby pięknie , gdyby ludzie wiązali się tylko z kimś, kto zdał ich tekst, we wszystkich sferach?
Gdyby ludzie , który wchodza w związek mieliby identyczne potrzeby, temperamenty?
Czy nie byloby pięknie, gdyby ludzie ze sobą rozmawiali i robili wszystko, by ich seks byl niesamowity, niewazne czy są ze sobą rok, czy lat 30?
Po co wiązac się z kimś, kto już od samego początku nie spełnia naszych wymagań, jesli chodzi o seks? Skąd pewność , że to kiedyś się zmieni, on/a będzie bardziej otwarty/a , badz nam nie będzie czegoś tak bardzo brakowało,że będziemy zdolni do zdrady?
Ja wiem, że ludzie żyją ze soba mimo braku seksu, badz nie będac seksualnie zaspokojonym, a mimo to nie zdradzają i sa ze swymi partnerami. Czy to piękne? Czy ja wiem.
Wg mnie brak udanego seksu przekłada się na związek . Nie znam udanego związku, w którym seks już dawno umarł.
Poza tym czy bylabym szczęsliwa , gdybym byla z kimś,a mialabym seks raz na miesiąc , a do tego nie byłabym z tego seksu nawet w 1/10 zadowolona? Nie.
Ja pogubiłam się w tym kiedyś bardzo. Byłam młoda i głupia. Chciałam z ukochanym spróbować wszystkiego , w jak najszybszym czasie. On oczywiscie nie protestował ;) , ale mogę z ręką na sercu powiedzieć, że zbytnio udany seks również może spierdolić związek.
Teraz już wiem na czym powinien opierac sie zwiazek, czego powinnam unikać , jak bardzo wazny jest dla mnie seks w porównaniu z innymi priorytetami. Mam nadzieje, ze nie pogubię się znowu.
xxasiekkxx 23/03/2009 14:58:33 [
Powrót]
Komentuj
PLAYER